FANDOM


(Utworzył nową stronę „'''Prolog (Odrobinę bliżej nieba) '''(''ang''. A Bit Closer To Heaven) - krótkie zapowiedzenie części ''Odrobinę bliżej nieba'' w ''Max Payne''. Jest to drugi ko...”)
 
Linia 3: Linia 3:
 
Odurzony Valkirią Payne zaczyna miewać halucynacje.
 
Odurzony Valkirią Payne zaczyna miewać halucynacje.
 
==Główna akcja==
 
==Główna akcja==
W halucynacji Max znajduje się w gabinecie Punchinello. Słyszy słowa ''Ciała upałych aniołów''. Gdy wychodzi z tego pomieszczenia trafia do swojego własnego domu. Tam woła go jego żona Michelle. Payne jednak nie może jej odnaleźć. Gdy wchodzi do sypialni, znowu przenosi się do gabinetu Punchinello, który tym razem stoi w płomieniach. Na biurku leżał jakiś list. Okazało się, że Payne znajduje się tak naprawdę w komiksie, którego głównym bohaterem był sam Max Payne. Następnie usłyszał dzwonek telefonu. Gdy odebrał, usłyszał samego siebie, który bredził coś niezrozumiale. Nagle słuchawka telefonu zmieniła się w pistolet. Max uważał, że całkiem zwariował. Postanowił opuścić gabinet. Jednak gdy otworzył drzwi i wyszedł, znajdował się znowu w tym samym miejscu - za biurkiem Punchinello. Tym razem zauważył inny papier leżący na blacie. Okazało się, że Payne znajduje się tak naprawdę w grze komputerowej, której głównym bohaterem był sam Max Payne. Następnie usłyszał dzwonek telefonu. Gdy odebrał, usłyszał samego siebie, który tym razem bredził coś, że musi być silny i się nie dać. Wtedy słuchawka telefonu ponownie zamieniła się w pistolet. Max poczuł się jeszcze gorzej. W końcu udało mu się wyjść z willi Punchinello i trafił z powrotem do swojego domu. Tam znowu musiał przemierzać swój dom i wyjść z labiryntu stąpając po cienkiej czerwonej linni.
+
W halucynacji Max znajduje się w gabinecie Punchinello. Słyszy słowa ''Ciała upałych aniołów''. Gdy wychodzi z tego pomieszczenia trafia do swojego własnego domu. Tam woła go jego żona Michelle. Payne jednak nie może jej odnaleźć. Gdy wchodzi do sypialni, znowu przenosi się do gabinetu Punchinello, który tym razem stoi w płomieniach. Na biurku leżał jakiś list. Okazało się, że Payne znajduje się tak naprawdę w komiksie, którego głównym bohaterem był sam Max Payne. Następnie usłyszał dzwonek telefonu. Gdy odebrał, usłyszał samego siebie, który bredził coś niezrozumiale. Nagle słuchawka telefonu zmieniła się w pistolet. Max uważał, że całkiem zwariował. Postanowił opuścić gabinet. Jednak gdy otworzył drzwi i wyszedł, znajdował się znowu w tym samym miejscu - za biurkiem Punchinello. Tym razem zauważył inny papier leżący na blacie. Okazało się, że Payne znajduje się tak naprawdę w grze komputerowej, której głównym bohaterem był sam Max Payne. Następnie usłyszał dzwonek telefonu. Gdy odebrał, usłyszał samego siebie, który tym razem bredził coś, że musi być silny i się nie dać. Wtedy słuchawka telefonu ponownie zamieniła się w pistolet. Max poczuł się jeszcze gorzej. W końcu udało mu się wyjść z willi Punchinello i trafił z powrotem do swojego domu. Tam znowu musiał przemierzać swój dom i wyjść z labiryntu stąpając po cienkiej czerwonej linni. Dociera do dziecięcego łóżeczka i słyszy ''Max! Nie!'' Wtedy zaczyna do niego strzelać drugi Max Payne, którego właściwy Max zabija. Za nim widzi zwłoki Michelle leżące na łóżku.
  +
==Zakończenie==
  +
Maxowi przypomina się, jak Michelle chciała mu powiedzieć coś, co przydarzyło się jej w pracy dotyczące Wikingów. Payne nie miał jednak czasu jej wysłuchać.
 
==Cytaty==
 
==Cytaty==
  +
   
 
*''Prawda rozszczepiła mi czaszkę, a jaskrawozielony płomień spalił kłamstwa! Całe moje życie wydawało się podzielone na obrazki. Słowa wisiały w powietrzu jak balony. Byłem bohaterem komiksu! To zabawne, ale nie mogłem sobie wyobrazić nic gorszego!'' - Max Payne jako bohater komiksu;
 
*''Prawda rozszczepiła mi czaszkę, a jaskrawozielony płomień spalił kłamstwa! Całe moje życie wydawało się podzielone na obrazki. Słowa wisiały w powietrzu jak balony. Byłem bohaterem komiksu! To zabawne, ale nie mogłem sobie wyobrazić nic gorszego!'' - Max Payne jako bohater komiksu;

Wersja z 16:40, mar 6, 2012

Prolog (Odrobinę bliżej nieba) (ang. A Bit Closer To Heaven) - krótkie zapowiedzenie części Odrobinę bliżej nieba w Max Payne. Jest to drugi koszmar głównego bohatera w tej grze.

Wprowadzenie

Odurzony Valkirią Payne zaczyna miewać halucynacje.

Główna akcja

W halucynacji Max znajduje się w gabinecie Punchinello. Słyszy słowa Ciała upałych aniołów. Gdy wychodzi z tego pomieszczenia trafia do swojego własnego domu. Tam woła go jego żona Michelle. Payne jednak nie może jej odnaleźć. Gdy wchodzi do sypialni, znowu przenosi się do gabinetu Punchinello, który tym razem stoi w płomieniach. Na biurku leżał jakiś list. Okazało się, że Payne znajduje się tak naprawdę w komiksie, którego głównym bohaterem był sam Max Payne. Następnie usłyszał dzwonek telefonu. Gdy odebrał, usłyszał samego siebie, który bredził coś niezrozumiale. Nagle słuchawka telefonu zmieniła się w pistolet. Max uważał, że całkiem zwariował. Postanowił opuścić gabinet. Jednak gdy otworzył drzwi i wyszedł, znajdował się znowu w tym samym miejscu - za biurkiem Punchinello. Tym razem zauważył inny papier leżący na blacie. Okazało się, że Payne znajduje się tak naprawdę w grze komputerowej, której głównym bohaterem był sam Max Payne. Następnie usłyszał dzwonek telefonu. Gdy odebrał, usłyszał samego siebie, który tym razem bredził coś, że musi być silny i się nie dać. Wtedy słuchawka telefonu ponownie zamieniła się w pistolet. Max poczuł się jeszcze gorzej. W końcu udało mu się wyjść z willi Punchinello i trafił z powrotem do swojego domu. Tam znowu musiał przemierzać swój dom i wyjść z labiryntu stąpając po cienkiej czerwonej linni. Dociera do dziecięcego łóżeczka i słyszy Max! Nie! Wtedy zaczyna do niego strzelać drugi Max Payne, którego właściwy Max zabija. Za nim widzi zwłoki Michelle leżące na łóżku.

Zakończenie

Maxowi przypomina się, jak Michelle chciała mu powiedzieć coś, co przydarzyło się jej w pracy dotyczące Wikingów. Payne nie miał jednak czasu jej wysłuchać.

Cytaty

  • Prawda rozszczepiła mi czaszkę, a jaskrawozielony płomień spalił kłamstwa! Całe moje życie wydawało się podzielone na obrazki. Słowa wisiały w powietrzu jak balony. Byłem bohaterem komiksu! To zabawne, ale nie mogłem sobie wyobrazić nic gorszego! - Max Payne jako bohater komiksu;
  • Prawda niczym zielony ogień płonęła w moim umyśle. Informacje o uzbrojeniu wiszące w powietrzu, widoczne kątem oka. Niekończąca się strzelanina, czas spowalniany, żeby pokazać moje ruchy. Paranoiczne wrażenie, że ktoś kontroluje każdy mój ruch... Byłem bohaterem gry komputerowej! To zabawne, ale nie mogłem sobie wyobrazić nic gorszego! - Max Payne jako bohater gry komputerowej.
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.